|
chil mówi...
|
|
Wpis dodano: 31.03.2011 15:22
|
już wiem co planowali! wczoraj ok. godziny 22.00 jak zwykle pływałem w ciasnym słoiku i już miałem ochotę wyskoczyć,nagle zobaczyłem że z nieba jak zwykle spadło jedzenie,nie miałem ochoty jeść,woda nie była jeszcze mętna ale i tak brakło mi życia,nagle mój słoik się poruszył a woda się trzęsła,nie wiedząc co robić pływałem w kółko,jednocześnie ekscytując się i bojąc,nagle woda stanęła,przez szkło zobaczyłem nie wyraźnie ośliny i kamienie,nie wiedziałem co mnie czeka-bałem się.
nagle usłyszałem takie słowa: no peper,idziesz do nowego domu,słowa te były kojące ale za razem budzące strach.
po kilku minutach słoik znów wzniósł się do góry a woda zaczęła się przechylać,nie wiedziałem co mnie czeka,odruchowo popłynąłem gdy miałem szansę,wyskoczyłem ze słoika i znalazłem się w wodzie,na początku nie wiedziałem co się ze mną dzieje,później odcknąłem się i popłynąłem w długą,w tym nowym pomieszczeniu jest super,czuję że wypuścili mnie z powrotem do morza,jednak czasem nie mogę płynąć dalej niż chcę,przyznam że teraz jest mi wygodnie,mam jedzenie i miejsce ciekawe kamyczki i roślinki,widocznie każda ryba musi przejść ciasny słoik aby znaleźć swój prawdziwy ocean marzeń,jednak coś mnie denerwuje,obok mnie ciągle pływa żółta ryba,nie wiem co to za jedna,wołają na nią 'sztuczna' w ogóle nie ucieka gdy chcę ją przegonić,czasem się ruszy,ale za zwyczaj stoi w miejscu,ok,to tyle na dziś.
|
|
|