
poprzednim moim artykułem zauważyłam, że kilka osób pisało z problemami dotyczącymi
zachowania zwierzaków. Cieszę się, że ten temat został podjęty. Otóż bon ton naszych
podopiecznych potrafi spędzać sen z powiek. Szczególnie gdy mamy muzykalnego psiaka wyjącego w
środku nocy lub kicie uwielbiającą nocne wyścigi po domu.
Na początku musimy pamiętać, że prawidłowa reakcja jest kluczem do sukcesu. Nigdy nie krzyk!
Oczywiście zanim zareagujemy spróbujmy w miarę możliwości poznać przyczynę jego zachowania.
Nie mówię tu instalowaniu kamer w domu, ale jeśli jesteśmy już z naszym zwierzakiem pozwólmy
mu robić to na co ma ochotę nie absorbując jego uwagi. Prędzej czy później zacznie robić coś co nas
doprowadza do, ogólnie mówiąc, białej gorączki. To może być drapanie nieodpowiednich miejsc,
niszczenie mebli czy domowych ozdób, zjadanie jedzenia ze stołu czy wyjadanie ziemi z kwiatów.
Poznanie przyczyny jest bardzo ważne zanim zaczniemy działać, bo jak będziemy się czuli jeśli się
okaże, że skrzyczeliśmy zwierzaka za to, że sam usiłował sobie pomóc, bo my nie mieliśmy dla niego
czasu?
Koty często drapią różne powierzchnie w domu. To ich natura, potrzeba oznaczania terenu czy
ostrzenia pazurów. Jeśli mamy kotka od małego warto zainwestować w specjalny drapak i uczyć
kociaka, gdzie jest miejsce na takie przyjemności. Od czasu do czasu można kotu obcinać pazury.
Niekoniecznie trzeba od razu biec do weterynarza. Wystarczą zwykłe obcinaczki do paznokci i doza
cierpliwości. Taki zabieg trzeba stosować od małego, bo zwierzę łatwo się przyzwyczai do toalety i
potem nie będzie wrzaskiem i szarpaniem dawać nam do zrozumienia co o tym myśli. A do którego
momentu obcinać pazurek? Po naciśnięciu na kocie „palce” łapka łatwo się rozprostuje, a pazurki
wysuną. Obcinamy tylko tę zagiętą część pazurka przed różowym miąższem, który z reguły widać w
środku. Zanim jednak sami obetniemy kici pazury zaobserwujmy parę razy jak robi to weterynarz.
Gdy natomiast kot uparcie drapie różne powierzchnie mimo drapaka w domu trzeba zastosować atak
z ukrycia. Wystarczy butelka po płynie do okien z czystą wodą. Czaimy się na kotka aż zacznie drapać
ukochaną kanapę i… pssst! Z ukrycia, żeby kot nie zauważył nas, ale skojarzył drapanie z nieprzyjemną
wodą. Po kilku takich nieszkodliwych kąpielach z pewnością zrezygnuje z niszczenia mebli i przeniesie
się na drapak. Bo tam nie pada…
Gdy natomiast kot lub pies wyjadają ziemię z doniczek z roślinami oznacza to, że brak im witamin lub
że chcą przeczyścić żołądek. Trzeba wtedy sprawdzić jak zwierzę wydala odchody. Jeśli z turem lub
jeśli są one luźne trzeba udać się do weterynarza po odpowiedni zestaw witamin lub lekarstw. Jeśli
z odchodami jest wszystko w porządku kotu posadźmy kocią trawkę, którą będzie mógł pogryzać w
ciągu dnia, a psa zabierzmy na łąkę, gdzie zje trochę trawy, która bardzo łatwo da pożądany przez
niego efekt.
A co zrobić z psem podjadającym kapcie? Zasugerowałam już to rozwiązanie paru osobom i
pomogło: zostawić na wierzchu starą parę kapci, posmarować ją czymś ostrym (może być chili (nie w
nadmiernej ilości!) albo musztarda sarepska czy pieprz, powinno pomóc ;) Jeżeli nawyk ten istnieje od
dłuższego czasu ciężko będzie psiaka oduczyć, ale proponuję nie trzymać kuszących butów w pobliżu
pieskowych zabawek, bo może je najzwyczajniej w świecie mylić. Warto też sprawdzić dziąsła: czy
psiak nie dostał zapalenia i swędzenie popycha go do czynu ostatecznego.
Natomiast pies zjadający resztki ze stołu to już gorszy problem. O ile zjada je gdy wychodzimy
z kuchni o tyle jeszcze nie musimy się tak wstydzić. Ale co zrobić, gdy jest na tyle bezczelny,
że „częstuje się”, gdy mamy gości? Tak czy siak trzeba tą sytuację rozwiązać. Jeśli wcześniej pies
widział, że dajemy mu resztki po posiłku do jego miski to może chcieć zaoszczędzić nam pracy i sam
sobie je wziąć. Częstym błędem jest pozwalanie psu przebywać w gronie rodziny czy pod stołem,
gdy wszyscy jedzą. Nauczmy się wypraszać naszego zwierzaka tak aby nie był obecny przy jedzeniu,
bo jako członek rodziny obecny przy obiedzie, chętnie skosztuje prędzej czy później, a już na pewno
wychyli nos nad stół żeby „zobaczyć” co tam dziś dobrego podają. Pamiętajmy też, aby resztki, jeśli
w ogóle, były ładowane psu do miski tak żeby tego nie widział. Nie jest głupi i wie skąd się biorą
jeśli widzi je u nas na stole. Rzecz jasna było by lepiej gdyby pies dostawał swoją karmę, ponieważ
niektóre ludzkie jedzenie może mu zaszkodzić, tym bardziej gdy jest czysto rasowy , u tych piesków
przewód pokarmowy często jest wrażliwy, a źle dobrana karma powoduje problemy w prawidłowym
trawieniu, metabolizmie i wypróżnianiu się.
Pies niszczący meble? Przyczyna może być banalnie prosta. U młodych psów często są nią nowe
ząbki, które swędzą i nie dają spokoju nawet w nocy. Pies może wtedy „zjadać” dosłownie wszystko
co tylko przynosi ulgę. Podobnie jest z zapaleniem dziąseł lub chorobą grzybiczą, którą mógł się
zarazić od innego psa. Albo najzwyczajniej w świecie nudzi mu się. Wtedy najlepiej kupić gruby
pleciony sznur i bawić się z psem w przeciąganie go lub aport chwaląc go za gryzienie sznura. Psiak
przyzwyczai się, że ta zabawka służy do gryzienia i zostawi w spokoju inne przedmioty. Jeśli i to
nie pomoże, a problemów z psiakiem jest mnóstwo warto poszukać pomocy u specjalisty – psiego
tresera.
Zwierzak załatwiający swoje potrzeby w domu to zmora dla każdego. Ale nie od razu należy go
wyrzucać. Jeśli psiak jest młody warto zainwestować w folię i trzymać go w jednym pokoju gdzie ta
folia jest rozłożona, bo takie rzeczy mogą się często zdarzać. Kiedy zauważymy, że psiak szuka miejsca
na potrzebę szybko wynośmy go na dwór. Nie karćmy zwierzaka jeśli już coś zrobił a nas nie było w
pokoju, bo nie będzie wiedział o co nam chodzi. Trzeba też pamiętać, żeby po każdym posiłku i spaniu
zabierać psa na spacer i na dłużej przystawać w jednym miejscu, a kiedy się załatwi chwalić go za
to. Jeśli takie przykre rzeczy przydarzają się dorosłemu psu nagle jest to oznaka, że coś niedobrego
się z nim dzieje. Może to być przyczyna niestrawności, choroby lub starości i niedomagania. Warto
poradzić się wtedy lekarza weterynarii, dobierze lekarstwa i pomoże poradzić sobie z problemem.
Część druga artykułu w następnej notce ;) Komentujcie i piszcie o swoich problemach. Postaram się
pomóc każdemu!

| Zaloguj się, aby dodać komentarz! |

| Ilość pupili: | 4090 |
| Aktywni użytkownicy: | 3294 |
| Wpisów na blogach: | 251 |
| Dodanych filmów: | 241 |