
Kara w szkoleniu ma na celu wygaszenie zachowań niepożądanych, czyli sprawienie, że pies przestanie się zachowywać w sposób, jaki nam nie odpowiada. W teorii szkolenia wyróżniamy dwa rodzaje kar (punishment). P+ oraz P-. Rozwijanie tych skrótów i tłumaczenie ich na polski przysparza wiele trudności, ponieważ należało by owe skróty rozumieć następująco:
P+ pozytywna kara
P- negatywna kara
Takie tłumaczenie niewiele wnosi i właściwie zaciemnia obraz, co czym jest i jak – jeśli w ogóle, to stosować. Na potrzeby tego omówienia przyjmiemy więc inne nazewnictwo: „+” należy rozumieć jako dodawanie czegoś do otoczenia psa, zaś „-„ jako odejmowanie czegoś. Punishment (P) przetłumaczymy zaś jako wygaszenie. Tym sposobem uzyskujemy:
Wygaszenie poprzez dodanie do otoczenia psa niechcianego bodźca
Wygaszenie poprzez odjęcie z otoczenia psa pożądanego bodźca
Czym jest P+?
P+ to standardowa, stosowana w rozumieniu potocznym kara za zachowanie. Pies robi coś źle – np. wyjada śmieci z kosza, to za karę dostaje gazetą po głowie. Pies sika w domu – za karę dostaje klapsa. Zdarzyło mi się usłyszeć określenie „pe-plusnęłam psa za jego zachowanie…” jako określenie kary właśnie.
P+ jest tym, co człowiekowi naturalnie przychodzi w “szkoleniu” psów. Na ulicach łatwo można zaobserwować właściciela krzyczącego na psa za to, że źle coś zrobił, szarpiącego psa smyczą za nieodpowiendie zachowanie lub dających klapsa.
Ten rodzaj kary, mimo, że najczęściej stosowany, ma trudne do przewidzenia konsekwencje. Kara bowiem (zwykle) przerywa niepożądane zachowanie, ale: nie uczy w zamian odpowiedniego zachowania, nie gwarantuje, co będzie potem (czy nie wystapi zachowanie jeszcze bardziej niepożądane).
Ponad to, trudno jest uchwycić własciwy moment aplikowania kary i właściwą siłę. Moment decyduje o tym, jaka czynność i okoliczność zostanie z karą skojarzona. Siła negatywnego bodźca natomiast decyduje o tym, czy kara jest odpowiednia do wykroczenia i wynikającej z wykroczenia nagrody (np jak mocno trzeba uderzyć psa, żeby odebrać mu przyjemność z kradzieży pasztetu ze stołu?). Kara za słaba nie przyniesie skutku, kara zbyt mocna moze mieć fatalne konsekwencje.
Kara niemal zawsze kojarzona jest z osobą, która ją stosuje. Jeśli właściciel bije psa, ten z czasem zacznie obawiać się właściciela – co wcale nie oznacza, że przestanie wykonywać niepożądaną czynność.
No i przede wszystkim – przemoc robi przemoc. Jeśli próbujemy z psem porozumiewać się z pozycji siły, jest spora szansa, że on też sprawdzi, czy jemu się ta technika nie spadzi. Jeśli to będzie york, pewnie straty będą niewielkie, ale jeśli bernardyn spróbuje swoich sił…?
Karę należy zatem stosować bardzo ostrożnie, mając na uwadze wszystkie wyżej wymmienione wady i zastanowić się, co właściwie chcemy osiągnąć – i czy aby nie jest to odreagowanie własnych frustracji.
Nie oznacza to bynajmniej, że psu nie należy w żaden sposób komunikować naszego niezadowolenia z jego zachowania. Są sytuacje, w których pies nie domyśli się, że robi źle, dopóki ktoś mu tego nie powie. Warto zastanowić się nad dobraniem odpowiednich metod i sprawdzeniem, czy pies ma szanse zrozumieć, o co w ogóle chodzi.
Czym jest P-?
Polega na odebraniu psu czegoś, co pies już ma i czego chce w momencie wystąpienia niepożądanego zachowania. Np pies biega i bawi się z innymi psami – zabawa jest więc tym, czego chce. Gdy w zabawie zacznie za bardzo ujadać (co jest zachowaniem niepożądanym) zabieramy go na chwilę z zabawy i wyciszamy. Po chwili może znów biegać – aż do czasu, gdy zacznie zbytnio szczekać.
Drugim dobrym przykładem jest też chodzenie na luźnej smyczy. Pies chce iść do przodu, a my zabieramy mu tą możliwość jeśli zaczyna ciągnąc na smyczy(zatrzymujemy się, idziemy w drugą stronę). Aby dojść do upragnionego miejsca pies musi iść powoli – w tempie przewodnika tak, aby nie napiąć smyczy.
http://demi.zwierzetaludziom.pl/?page_id=750

| Zaloguj się, aby dodać komentarz! |

| Ilość pupili: | 4090 |
| Aktywni użytkownicy: | 3294 |
| Wpisów na blogach: | 251 |
| Dodanych filmów: | 241 |